W podejściu do leczenia uzależnienia alkoholowego zmienia się nie tylko terminologia, ale także metody pracy, nawet spojrzenie na istotę problemu. Coraz częściej terapia obejmuje swoim wglądem całość życia osoby uzależnionej i traktuje nałóg jako symptom złożonych problemów wewnętrznych, a nie tylko jako przyczynę, którą trzeba wyeliminować.
Kiedyś leczenie alkoholizmu nazywano terapią odwykową, co sugerowało, iż poddana takiemu leczeniu osoba musi po prostu przestać pić. Obecnie mówi się o psychoterapii uzależnień. Trzeba zrozumieć, że psychoterapia uzależnień nie jest tym samym co wspomniana terapia odwykowa. Wprawdzie nadal chodzi o wyprowadzenie człowieka z nałogu, jednak muszą także ustać głębsze przyczyny, które spowodowały popadnięcie w alkoholizm. Popularne wyobrażenie na ten temat wskazuje na „złe towarzystwo” jako przyczynę, lecz w rzeczywistości nałóg zawsze jest ucieczką od życiowych trudności. To niewłaściwa postawa wypracowana na pewnym etapie życia. Skłonność do ulegania namowom do picia jest tylko stymulatorem trafiającym w czuły punkt. Przecież jest sporo ludzi pijących od czasu do czasu na przyjęciach, którzy mimo wszystko nie popadają w alkoholizm. Alkohol, tak jak wiele innych rzeczy, przyjmowany z umiarem może służyć człowiekowi, gorzej gdy to człowiek zaczyna być niewolnikiem butelki.