Różowe okulary

Ostatnio miałam bardzo dziwny sen. Śniło mi się, że mieszkałam w Warszawie. Spacerując po jednej z warszawskich galerii, poczułam się zmęczona. Postanowiłam napić się kawy. Usiadłam w jednej z kawiarni i zamówiłam latte machiatto, by osłodzić sobie trochę życie. Zaczęłam czytać książkę, a kiedy podniosłam wzrok, zobaczyłam przed sobą mężczyznę z moich marzeń. Był ubrany w ciemny garnitur, błękitną koszulę a na twarzy miał czarne markowe okulary przeciwsłoneczne. Ciemne kręcone włosy, delikatnie lśniły się w świetle. Kiedy ściągnął okulary zobaczyłam jego piękne czarne oczy. Byłam tak zauroczona, że odjęło mi mowę. Przedstawił się i zaproponował wspólny obiad. Nicolas – tego imienia nie sposób zapomnieć. Poszliśmy razem do restauracji i przegadaliśmy pół dnia. Czułam jakbym oglądała świat przez różowe okulary. Kiedy się rozstawaliśmy, nasze twarze zbliżyły się do siebie, by zanurzyć się w pocałunku. I właśnie wtedy się obudziłam. Tydzień później, musiałam pojechać do Warszawy w służbowych sprawach. Kiedy skończyło się biznesowe spotkanie, postanowiłam wybrać się na zakupy. Wszystko było tak jak w moim śnie. Kiedy poszłam na kawę, zobaczyłam go. Dziś jestem w stanie stwierdzić, że to był proroczy sen. Na szczęście tym razem nie obudziłam się przed pocałunkiem.

Skomentuj

Twój Email nie będzie udostępniany. Pola wymagane oznaczono znakiem: *

*
*